Lubię rosyjski
Lubię rosyjski, przygotowanie do matury, bo najczęściej decyduje się na ten przedmiot niewielka garstka uczniów. Jak Warszawa długa i szeroka. nie zbierze ich się więcej niż około dwudziestu, a przecież nie wszystkich ja uczę. Do mnie należy Warszawa lewobrzeżna, jak czasem żartuję Wtedy mam dla nich dużo czasu i całą uwagę poświęcam tym kilku osobom. Nauka rosyjskiego przebiega wtedy w spokojnej atmosferze i poczuciu, że z każdym będę mogła indywidualnie popracować. To daje najlepsze wyniki. Bez względu czy to angielski, francuski, czy rosyjski, przygotowanie do matury wymaga utrwalenia znajomości gramatyki i ortografii oraz ćwiczeń w wymowie. Przy małej grupce mogę nie tylko odpytać z reguł, ale także ugruntować jej praktyczną znajomość przy używaniu języka. To wymaga nieustannego angażowania uczniów w mówienie. Konwersacja ma tu podstawowe znaczenie. Samo „klepanie” reguł jest tylko pierwszym stopniem na schodach wiodących ku mówieniu. W czasie wymiany zdań łatwiej też skorygować wymowę i akcentowanie. Dobrze jest przy tym nagrywać ich głosy na taśmę i odsłuchiwać, żeby potem skorygować błędy. I tak wiele razy aż do poprawnej formy. Z kilkoma uczniami mogę sobie na to pozwolić. Gdybym ich miała trzydziestu już by się to stało nierealne. I dlatego lubię rosyjski, przygotowanie do matury.
Tagi: nauka rosyjskiego
Zostaw odpowiedź